Dla Twej wygody umieściliśmy tutaj odpowiedzi na pytania najczęściej zadawane przez naszych klientów.

Masz problem ze znalezieniem tego, czego potrzebujesz? Skontaktuj się z nami bezpośrednio przez stronę Kontakt.

Czym zajmuje się osteopata?

Kiedy warto zgłosić się do osteopaty?
Osteopata patrzy na ciało w sposób bardzo holistyczny. Analizuje postawę, rozkład napięć w ciele, stosuje odpowiednie testy by móc odpowiednio leczyć manualnie pacjenta. Z jakim więc problemem można udać się do osteopaty? Mogą być to dolegliwości związane z kręgosłupem (rwa barkowa, rwa kulszowa), migreny i bóle głowy, problemy trzewne, dolegliwości bólowe stawów, problemy ginekologiczne…

Z jakimi jeszcze dolegliwościami może zgłosić się do osteopaty kobieta?
W zasadzie z każdą dolegliwością dotyczącą ciała można zgłaszać się do osteopaty. Szerokie spektrum szkolenia, które przechodzimy pozwala nam na diagnostykę lub sugestię by wybrać się na badania dodatkowe. W kontekście osteopatii ginekologicznej przyczyny wizyty są bardzo różne. Zacznijmy od problemów z bolesnym współżyciem, vulvodynią, vestibulodynią, przez problemy kobiet w ciąży (przedwczesne skurcze, dolegliwości bólowe w odcinku lędźwiowym, piersiowym, szyjnym , dolegliwości bólowe pod żebrami) i po urodzeniu maleństwa.

Dlaczego mobilizowanie blizny jest takie ważne?
Pamiętajmy, że ciało to nie pusta przestrzeń w środku, to miliony włókiem kolagenowych, mnóstwo szlaków powięziowych, więzadeł… Kiedy mamy zrosty i sklejenia powięziowe zaczynające się od warstwy skóry przez głębsze warstwy – trzewne wtedy zaczynamy odczuwać dyskomfort i dolegliwości bólowe. Mogą one pojawiać się w miejscu samego zrostu jak i dawać bóle rzutowane, czyli na przykład blizna po cesarskim cięciu może dawać ból w odcinku lędźwiowym czy biodrze.

W jakiś sposób możemy zapobiec powstaniu zrostów po operacjach?
Bliznę po operacji należy mobilizować, czyli pracować nad ruchomością tkanki szytej jak i tkanek znajdujących się wokół niej. Okres gojenia tkanek miękkich to ok 4-6 tygodni. Proces remodelacji blizny trwa około 2 lata. Warto więc dbać o ruchomość poszczególnych warstw między sobą. Jeżeli zrobicie prosty eksperyment czyli przyciśniecie bluzkę, którą na sobie macie w okolicy dołu brzucha i będziecie próbowały/próbowali podnieść rękę, to zauważycie, że ta bluzka musi się mocno naciągnąć i ogranicza Wasz ruch. Tak samo ruch ogranicza blizna po operacji.

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

Źródło: Instagram Biumi profil położnej Kasi

Czy kobiety mogą same zacząć pracować z blizną?
Tak, oczywiście! Zaczynają pracę z mobilizacją tkanki wtedy gdy blizna jest już wygojona. Tak jak wspominałam okres gojenia tkanek to około 4-6 tygodni. Dla większego bezpieczeństwa automobilizację pacjentka powinna zacząć około 6 tygodnia po operacji. Jak to robimy? Najlepiej przejść mobilizację i pracę z tkanką krok po kroku z filmem instruktażowym. Sama taki film instruktażowy nagrałam i umieściłam na stronie dla ułatwienia pracy i większej świadomości kobiet. Warto stosować kramy, maści czy olejki na bliznę, które zmiękczają włókna kolagenowe i powodują, że tkanka szybciej uzyskuje elastyczność przez co większą ruchomość.

Mobilizując bliznę pracujemy ze swoim ciałem czy możemy je “popsuć”?
Jeżeli samodzielnie pracując stosujemy się do prostych zaleceń, to nie powinnyśmy nic „popsuć”. Jakie to zalecenia? Po pierwsze samodzielnie zaczynamy mobilizować bliznę gdy jest ona wygojona, czyli ok 6 tygodnia. Jeżeli po zdjęciu szwów strupki nadal utrzymują się na skórze to oznacza, że nie powinnyśmy mobilizować mechanicznie blizny, a w szczególności używając do tego celu maści na blizny. Chcemy przez to uniknąć problemu z „rozmiękaniem” tkanki i dłuższym procesem gojenia. Dajmy ciału czas na gojenie rany. Jeżeli zauważycie niepokojące Was objawy to skonsultujcie się wtedy ze specjalistą.

Jeśli osoba sama mobilizuje bliznę czy jest coś co powinno ją zaniepokoić?
Na pewno powinnyśmy zwrócić uwagę na plamienia bądź krwawienia z pochwy występujące wtedy gdy od jakiegoś czasu już nie występują. Rana, która się otwiera pod wpływem stosowanych kremów i maści. Ból w obrębie tkanek, na których pracujemy.

Na czym polega praca z kobietą, gdy jej dolegliwością jest pochwica, bądź ból w trakcie stosunku?
Osteopatia ginekologiczna jak i cała osteopatia traktują ciało w sposób holistyczny. Pracę zaczynam zawsze od wywiadu i badania pacjentki. Oczywiście głównym punktem zainteresowania jest dno miednicy i jego okolica. Ale nie zapominajmy, że przy dolegliwościach bólowych w dnie miednicy czyli np. przy współżyciu, ciało będzie broniło się przed bólem i będzie wchodziło w nadmierne napięcie mięśniowe. Moim zadaniem jest to napięcie znormalizować czyli rozluźnić daną tkankę. Stosuję w tym celu techniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Przy pochwicy mamy dużą komponentę psychosomatyczną więc na pewno warto wesprzeć się pracą z psychologiem lub zasugerować pacjentce inne metody uwalniania emocji (np. TRE). Bardzo ważne w problemach ginekologicznych jest praca w szacunku do tkanki. Techniki powinny być jak najbardziej delikatne i nie bolesne. Ból podczas takiej pracy daje nam zwykle odwrotny skutek bądź wydłużenie czasu terapii.

O czym powinny pamiętać kobiety po ciąży?
Pamiętajmy, że w naszym ciele podczas ciąży dochodzi do szeregu zmian. Rosnące maleństwo w macicy rozpycha trzewia w rezultacie czego muszą się one przesunąć. Skóra i mięśnie muszą się rozciągnąć, co niejednokrotnie powoduje rozstępy na skórze i rozstęp mięśnia prostego brzucha. Dlatego warto pamiętać o tym, że zaraz po urodzeniu dziecka należy zadbać o swoje mięśnie brzucha. Nie namawiam absolutnie do robienia standardowych brzuszków. To co powinnyśmy zrobić to jak najwcześniej aktywować mięsień poprzeczny brzucha. Napięcie go będzie bazą pod każde ćwiczenie. Jeżeli podejrzewamy rozstęp mięśnia prostego to tym bardziej unikajmy standardowych brzuszków. Samo napięcie mięśnia poprzecznego można generować zaraz po porodzie jednakże z większym wysiłkiem fizycznym należy zaczekać do momentu zakończenia połogu. Dajmy ciału czas na regenerację.
Warto również po porodzie układać się na brzuchu po to by wpłynąć kompresją na trzewia – tak długo musiały dostosować się do nowych warunków, jak również wspomaga to ewakuację z macicy pozostałości po porodzie.
Kolejnym zagadnieniem po porodzie naturalnym jest kwestia mięśni dna miednicy i nietrzymania moczu. Niestety jest to mało poruszany temat i bardzo często bagatelizowany. Co trzecia z nas po porodzie naturalnym ma problem z wysiłkowym nietrzymaniem moczu (czyli bezwiedne wypłynięcie moczu podczas kaszlu, kichania, dźwignięcia, podbiegnięcia do autobusu). Gdy pacjentki zgłaszają ten problem (o ile w ogóle zgłaszają) najczęściej słyszą, że „to przejdzie samo jak się wyrównają hormony”. Otóż drogie Panie….nie przejdzie. Jest to już dla nas sygnał, że należy wzmacniać mięśnie dna miednicy! No i tu leży kolejny problem bo co z tego, że usłyszymy „no dobrze proszę zacząć ćwiczyć”… Tylko co ćwiczyć i jak? Niestety nie mamy standardów w szpitalach i gabinetach by zostać poinstruowane, a tak łatwo mogłybyśmy sobie pomóc.
Niektóre z nas po porodzie naturalnym i cięciu krocza mają ogromny ból podczas współżycia. Jest to bardzo duży problem natury fizycznej jak i psychicznej. Bardzo często wywołane jest to blizną po cięciu i z taką blizną można pracować. Jeżeli natomiast pacjentka karmi piersią to ma mało estrogenów, co również wpływa na jakość śluzówki, a tym samym na jakość współżycia. Można wspomóc się globulkami działającymi regenerująco na śluzówkę lub należy szukać wsparcia u ginekologa, który może przepisać maść z niewielką ilością estrogenów (nie blokuje laktacji).

“Witam. Chciałabym zapytać o problem nietrzymania moczu. Dodam ze jest to wysiłkowe nietrzymanie moczu. Zaczęło się po porodzie pierwszego dziecka 9 lat temu (poród kleszczowy- dziecko 4500kg). Słyszałam o zabiegu laserowym mona lisa touch – czy to pomaga?
Ewelina: Nie jestem na tyle kompetentna by w sprawie laseru się wypowiadać. Wiem jedynie, że nie jest zalecany przez Towarzystwo Uroginekologiczne. Największy efekt przy wysiłkowym nietrzymaniu moczu przynoszą systematyczne ćwiczenia odpowiednio prowadzone, w których znajdziemy różne fazy skurczu ale też relaksację- o której tak często się zapomina.

Zapraszam na stronę internetową: osteopatia-ginekologiczna.pl.:-)